Sesja hipnotyczna. Uzdrawiająca podróż wgłąb podświadomości

Sesja hipnotyczna

 

Uzdrawiająca podróż w głąb podświadomości 

Od wielu już lat zgłębiam arkana terapii naturalnych. Każda z nich opiera się na założeniu, że ciało ludzkie posiada wewnętrzną zdolność do samouzdrawiania. Obserwuję skuteczność zabiegów, przyglądam się efektom i wnikam głęboko w wiedzę, która stanowi ich podstawę. I tak, eksplorując szereg różnorodnych praktyk, odkryłam, że hipnoza jest jednym z najpotężniejszych narzędzi, które sięgając w głąb naszej podświadomości, przynosi diametralną transformację i uzdrowienie.

Most do podświadomości

Czym tak naprawdę jest hipnoza? To stan skupienia uwagi i zwiększonej sugestywności, który umożliwia dostęp do głębokich warstw naszej podświadomości. Nie, to nie jest magiczny trick ani kontrola nad umysłem, to subtelne i niezwykle uważne prowadzenie w głąb własnego umysłu, gdzie tkwią zarówno traumy do uzdrowienia, jak i potencjały do uwolnienia.

Sesja hipnotyczna

Hipnoza otwiera drzwi do niezliczonych możliwości leczenia. Podczas sesji hipnotycznej można odnaleźć ulgę w przewlekłym bólu, uwolnić się od nałogów, pokonać lęki i fobie, poprawić jakość snu, zwiększyć pewność siebie, a nawet lepiej radzić sobie ze stresem i depresją. To jakby wędrować po labiryncie własnej psychiki, odkrywając blokady, które trzeba pokonać, ale także ukryte skarby  – czyli zdolności, talenty i zasoby, których istnienia nie jesteśmy często świadomi. Wychodząc z tego labiryntu, wynosimy na światło dzienne naszą wewnętrzną moc.

Jasnoczucie w procesie hipnozy

Moim darem jest jasnoczucie, a to pozwala mi przenikać do głębi istoty problemów i prowadzić kogoś tam, gdzie potrzebuje odnaleźć uzdrowienie. Moja wrażliwość na subtelne sygnały i intuicyjne rozumienie potrzeb drugiej osoby, umożliwiają mi kierowanie procesem terapeutycznym w taki sposób, który sprzyja odkrywaniu i rozwiązaniu ukrytych przyczyn problemów oraz wydobyciu na światło dzienne zablokowanych zasobów.

Uniwersalna siła leczenia

Czy hipnoza jest dla każdego? Tak, właściwie tak. Bez względu na to, czy zmaga się z problemami psychicznymi, takimi jak lęki i depresja, czy też z fizycznymi dolegliwościami, takimi jak przewlekły ból czy bezsenność, hipnoza może stanowić wsparcie w procesie zdrowienia. Nawet ci, którzy bywają sceptyczni, doświadczają korzyści płynących z tego procesu!

Zobacz, co kryje się w twoim labiryncie podświadomości

Hipnoza to nie tylko narzędzie terapeutyczne, to podróż odkrywania własnej wewnętrznej mądrości i siły. Kiedy pozwalamy sobie na naturalne wchłonięcie się w ten stan, otwieramy się na możliwość uzdrowienia i transformacji, które mogą prowadzić nas ku lepszemu życiu. Dlatego warto zanurzyć się we własnym labiryncie i zobaczyć, co kryje się w korytarzach naszej podświadomości.

Hipnoza, choć otoczona aurą tajemniczości, w rzeczywistości jest jedną z najbardziej fascynujących i wartościowych form terapii. To nie magia, to nauka o naszym umyśle, która pozwala dotrzeć do jego najgłębszych zakamarków i wydobyć pełnię naszego potencjału. To też nie tylko metoda leczenia, to niezwykła i jedyna w swoim rodzaju, podróż do swojego wnętrza, która może odmienić nasze postrzeganie i sposób reagowania na otaczającą nas rzeczywistość. To w końcu klucz, który może odblokować drzwi do głębokiego uzdrowienia i prawdziwej zmiany.

Autohipnoza – moja osobista podróż do wnętrza siebie

Pamiętam, jak wiele lat temu, gdy zmagałam się z depresją, sięgnęłam po autohipnozę. Nie było mnie w tamtym czasie stać na profesjonalne wsparcie. Codziennie praktykowałam więc afirmację, wprowadzając się wcześniej w stan głębokiego relaksu, czyli tzw. stan Theta. Powtarzałam wówczas: „Mam w sobie cudowną moc. Jestem mądra, silna i pełna życia. Moje dni są pełne obfitości i radości”. Stopniowo i niezwykle skutecznie, autohipnoza rozpalała we mnie wiarę w siebie. Każdego dnia stawałam się coraz bardziej świadoma własnej wartości, coraz bardziej odporna na ataki niepewności i lęku. Z perspektywy czasu wiem, że to nie było narzędzie przetrwania – to był klucz do mojego przebudzenia.
Autohipnoza pokazała mi bowiem, że najpotężniejszą mocą, jaką posiadamy, jest ta, która tkwi w nas samych. To od nas zależy, czy zdecydujemy się otworzyć drzwi do naszego własnego potencjału czy też pozostaniemy uwięzieni w mrokach własnych wątpliwości i lęków.

Hipnoza w praktyce, czyli historie z życia wzięte

Jakie są efekty sesji hipnotycznych? Jak hipnoza może zmienić życie? Oto kilka przykładów z życia wziętych: od odkrywania głęboko skrytych traum po wzmacnianie motywacji i spełnianie skrytych marzeń.

  • Problem z niezależnością i wolnością osobistą

W moich drzwiach pojawiła się kobieta, która będąc już dojrzałą 50-latką, nadal zmagała się ze swoją matką, nieustannie ingerującą w jej życie. Czuła się przez nią zdominowana i pozbawiona wolności. Po zaledwie jednej sesji, sytuacja się odmieniła. W kobiecie bardzo szybko wzrosło poczucie samostanowienia,
niezależności i samodzielności, a jej matka zrozumiała, że córka ma prawo do własnego życia i zaprzestała swojej ingerencji. Ta sesja pokazała, że zmieniając siebie i swoje nastawienie, zmienia się wszystko wokół.

  • Dwa życia, dwa domy i uczuciowe rozdarcie

Przyjmując kobietę przed 30-tką, wiedziałam, że jej życie było jak dwie równoległe rzeczywistości – domy w dwóch miastach, dwie prace, podwójne zakupy i co najtrudniejsze – uczucia podzielone między dwóch mężczyzn. Podczas sesji hipnotycznej odkryłyśmy coś niezwykłego – brata bliźniaka, którego jej matka utraciła w ciąży (organizm matki wchłonął tkankę płodu). Okazało się, że życie tej kobiety splatało się z duchowym planem nienarodzonego brata. W czasie hipnozy odbyła się więc ważna rozmowa między rodzeństwem, która ustaliła granice ich egzystencji. Wskazała kto jest obecnie na planie materialnym i realizuje swoje życie w ciele, a kto jest wyłącznie na planie duchowym. Ważne stało się też uznanie obecności brata, ukochanie go i odprowadzenie do źródła. Po tej hipnozie wszystko się zmieniło. Życie kobiety zaczęło się harmonizować: zamieszkała w jednym mieście i przestała być w uczuciowym rozdarciu między dwoma mężczyznami. Dokonała w końcu wyboru. Ta historia miała też śmieszny akcent, bo kobieta nigdy wcześniej nie mogła się zdecydować co do jabłek – raz je uwielbiała, raz nienawidziła. Po sesji również i to się wyjaśniło. Teraz potrafi bez wątpliwości powiedzieć, że kocha jabłka!

  • Wyparcie i zamrożenie pamięci

Zwróciła się do mnie kobieta, która nie pamiętała swojej wczesnej młodości. Chciała więc odzyskać dostęp do tego czasu. W trakcie sesji hipnotycznej okazało się, że pewne wydarzenia z przeszłości zostały przez nią celowo głęboko zakopane w podświadomości. Leżał tam bowiem ciężar nadużycia seksualnego, którego doświadczyła ze strony bliskiego krewnego. Nastąpiło więc wyparcie i zamrożenie pamięci. Pracowałyśmy więc razem nad uleczeniem tej sytuacji i powrotem do stanu  równowagi. Co ciekawe, w trakcie tego procesu, kiedy łączyłam kobietę ze źródłem miłości, zaczęły ujawniać się jej nowe talenty. Otworzyła swoje trzecie oko, dzięki czemu zyskała dostęp do różnych wglądów, również i w moje życie. To było zaskakujące i niezwykłe doświadczenie, które na pewno zostanie w mojej pamięci na długo.

  • Realizacja niespełnionych marzeń

Hipnoza to również świetne narzędzie do spełniania marzeń. Przykładem jest kobieta, która mając już ponad 50 lat, nadal nie mogła zrealizować swojej największej pasji – jeździectwa konnego. W trakcie sesji hipnotycznej stworzyłyśmy w umyśle tzw. „kotwicę” – czyli wprowadziłyśmy silne, pozytywne skojarzenia związane z tym marzeniem oraz wzmocniłyśmy motywację, by konsekwentnie iść drogą do celu. Największą przeszkodą okazał się dla tej kobiety jej partner, który nie tylko nie wspierał jej, ale również wyśmiewał jej marzenie. Po zakończeniu sesji, komentarze i opinie partnera przestały mieć dla tej kobiety jakiekolwiek znaczenie. Zdecydowałasię wziąć życie w swoje ręce i podjęła działania, które zaprowadziły ją prosto do stadniny. To doświadczenie pokazuje, że gdy zapiszemy nasze pragnienie w podświadomości, staje się ono nieuniknione, wręcz gotowe do spełnienia!

  • Konflikt z matką

Pewna kobieta zbyt długo nosiła w sobie ciężar ogromnego konfliktu z matką. Do tego matka ta była w krytycznym stanie zdrowotnym. W swojej chorobie i niedołężności ogromnie cierpiała, jednak nie mogła odejść… Córka z kolei, z trudnością patrzyła na jej zmagania. Podczas hipnozy, przebaczyła matce. To był
moment zwrotny, który pozwolił jej spokojnie odejść na tamten świat. Stało się to trzy dni po sesji. To doświadczenie pokazało siłę przebaczenia. Czasami trudno nam pozwolić komuś odejść, ale kiedy odpuścimy, otwieramy drogę do uzdrowienia i ukojenia dla obu stron.

  • Depresja

Zgłosiła się do mnie kobieta z objawami depresji. Brakowało jej chęci do życia i działania. Po pierwszym wglądzie w matrycę, zobaczyłam, że przede wszystkim cierpi na znaczne niedobory witamin i minerałów, które udało się uzupełnić. Podczas sesji hipnotycznej natomiast dotarłyśmy do przyczyn jej stanu. Jej życie przytłoczone było nadmierną ilością pracy i obowiązków. W konsekwencji zbudowała potężny mur, który oddzielił ją od własnego źródła zasilania – czyli duszy. Tracąc połączenie z duszą, straciła kontakt ze swoim wewnętrznym głosem, który zwykle podpowiada i wskazuje kierunek służących nam działań. Terapia hipnotyczna umożliwiła jej więc kontakt z duszą i szczerą rozmowę o swoich prawdziwych pragnieniach. To było dla niej ważne odkrycie, które pozwoliło na zmianę i lepsze rozumienie istoty życia.

  • Konflikt z ojcem i oddzielenie się od rodu

Do drzwi zapukała około 40-letnia kobieta, która nie miała w sobie sił do działania. Podczas sesji hipnotycznej ukazał się wyraźnie jej konflikt z ojcem oraz oddzielenie od męskiego rodu. Ojciec to symbol męskiej energii, czyli aktywność, ruch, działanie i praca. Konflikt z ojcem może więc skutkować blokadą energii działania i hamować rozwój. Kiedy w trakcie hipnozy, kobieta zdecydowała się przebaczyć ojcu i przyjąć z jego linii rodowej wszystkie talenty i pozytywne cechy, jej życie zaczęło nabierać tempa. Dotychczas koncentrowała się głównie na wadach i negatywnych aspektach swojego ojca. Jednak, gdy zobaczyła, jak wiele może zdziałać, biorąc z jego linii rodowej, to, co dobre, otworzyły się przed nią nowe możliwości. W ten oto sposób, zaczęła wykorzystywać zasoby zarówno ze strony żeńskiej, jak i męskiej linii rodowej, poczuła przypływ energii i motywacji do działania. Odkryła w sobie siłę, która pozwoliła jej rozwinąć własny biznes. Zaczęła rozwijać się zawodowo.

    • Narcyzm, nauka szacunku i odzyskana rodzina

    W gabinecie pojawił się mężczyzna około czterdziestki, który zmagał się z zaburzeniami narcystycznymiJego rodzina była na skraju rozpadu – żona poważnie myślała o rozwodzie, a dzieci unikały jakiegokolwiek kontaktu z ojcem. Podczas pierwszej sesji terapeutycznej mężczyzna wyraźnie obwiniał wszystkich dookoła za swoje problemy, nie widząc własnych błędów. W trakcie głębokiego transu, umożliwiłam mu spotkanie z jego żoną na poziomie podświadomości. Tam, w bezpiecznych warunkach, jego żona wylała wszystkie frustracje, które zgromadziła przez lata. Będąc w stanie głębokiej otwartości, mężczyzna odblokował drzwi do tej części swojej świadomości, która umożliwiła mu dostrzeżenie swoich przewinień i zrozumienie, jak bardzo krzywdził swoich najbliższych. Wcześniej nie był w stanie tego zobaczyć ani przyjąć.Kiedy zapytałam go, czy pragnie zmiany, wybuchnął płaczem. Przez łzy przyznał, że chce być lepszym człowiekiem, ale nie wie, jak to osiągnąć. Zapytałam więc, czy w jego rodzinie był ktoś, kto potrafił okazywać szacunek kobietom. Długo szukał w pamięci, aż w końcu przypomniał sobie wujka, który zawsze pomagał swojej żonie, choćby nosząc zakupy. W tym momencie skierowałam jego podświadomość na tory nauki. Nakazałam, by czerpał inspirację z każdego możliwego źródła, choćby z reklam, które ukazującodzienne, drobne gesty szacunku i wdzięczności. Proces ten miał otworzyć jego umysł na nowe wzorce zachowań. Miesiąc później zadzwoniła jego żona ze słowami wdzięczności. Trudno było jej uwierzyć w przemianę męża, który zaczął okazywać jej szacunek, a ich relacje zaczęły się poprawiać. To była piękna sesja, która pokazała, że wszyscy dążymy do miłości i harmonii, ale czasami po prostu nie wiemy, jak to osiągnąć, ponieważ nikt nas tego nie nauczył. Hipnoza pomogła temu mężczyźnie odkryć i wdrożyć nowe sposoby okazywania miłości, co doprowadziło do odnowienia relacji rodzinnych i osobistego szczęścia.

     

    Hipnoza, choć otoczona aurą tajemniczości, w rzeczywistości jest jedną z najbardziej fascynujących i wartościowych form terapii. To nie magia, to nauka o naszym umyśle, która pozwala dotrzeć do jego najgłębszych zakamarków i wydobyć pełnię naszego potencjału. To też nie tylko metoda leczenia, to niezwykła i jedyna w swoim rodzaju, podróż do swojego wnętrza, która może odmienić nasze postrzeganie i sposób reagowania na otaczającą nas rzeczywistość. To w końcu klucz, który może odblokować drzwi do głębokiego uzdrowienia i prawdziwej zmiany.

    0 komentarzy

    Wyślij komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Izabela Jarosińska portret

    o mnie

    Jestem terapeutką holistyczną i uzdrowicielką medycyny energetyczno – informacyjnej.

    pobierz bezpłatnie

    Bajka o Mocy

    Bliżej niż ci się wydaje, choć dalej niż myślisz. W krainie soczystych traw, złocistych mniszków i wiecznie kwitnących magnolii. Tam, gdzie grzbiety ziemi sięgają chmur, a czubki drzew kąpią się w promieniach słońca. Pośród mchu miękkiego jak gołębi puch i skał twardych jak stuletnie orzechy, znajdowała się wioska pełna skrzydlatych ludzi zwanych Aviarami…

    do pobrania wkrótce